Pshemko.
Sądzicie, że wiecie co faceci zrobią i czego chcą.
A gdy nadejdzie moment, w którym trzeba działać,
oni tchórzą.
Mam tego powyżej uszu.
Super, co?
Silni i odważni faceci, których znamy z filmów
i książek od 9. roku życia
to mit, takich nie ma.
Faceci nie są silni ani odważni.
Są bojaźliwi.
Tak miało być. Coś jak Andy Kaufman.
Nawet jak przytrafi im się taka chwila w hotelowej windzie...
jest romantycznie i rokuje nadzieje...
nie potrafią tego przyznać.
Dlaczego?
Bo faceci są słabi.
Powiem Ci coś o kobietach.
Każą nam wierzyć, że to one są ofiarami
i łamiemy im serca dla sportu.
Niby szukają prawdziwej miłości, a chcą listy kontrolnej.
Czy jest ideałem, przystojniakiem, lekarzem?
Nie oszukujcie się, ciacha. One nie sypiają z wami.
Sypiają z dobrze wykalkulowanym zbiorem przekupnych wyborów.
Pieniądze ponad charakterem, błyskotki ponad zasadami.
Żaden gest, szczery i romantyczny,
nie nadrobi imponujących referencji.
To mówi mężczyzna, który wykonał tylko gest onanisty.
- W windzie nie było gestu? - Była chwila namiętności,
po której spanikowałeś.
Ja? Przyszedłem do Ciebie.
- I uciekłeś.- To nie była panika.
Nie chciałem walczyć z chodzącą listą w Twoim łóżku.
- Powinnaś mi dziękować.
Proszę bardzo. Oto "Brzydka prawda".
Kobieta napalona na dwóch wybierze tego z lepszym CV.
Pieprzenie.
Koniec.
Tak Cię nienawidzę, że aż klnę.
Chyba siebie za płyciznę.