Lot 93.
Jeśli w samolocie zawiodą silniki, nie jest to jeszcze koniec podróży. Samoloty nie spadają jak kamienie z nieba. Szybując dalej, olbrzymie maszyny pasażerskie z kilkoma silnikami odrzutowymi utrzymują się w powietrzu jeszcze około pół godziny, może nawet trzy kwadranse, zanim roztrzaskają się podczas próby lądowania. Pasażerowie niczego nie zauważają. Lotu przy wyłączonych silnikach nie odbiera się inaczej niż wtedy, gdy pracują. Jest ciszej, lecz tylko trochę; wiatr, załamując się na kadłubie i skrzydłach, robi więcej hałasu niż silniki. Ale kiedy spojrzy się przez okno, ziemia lub morze znajdują się zatrważająco blisko. Albo właśnie leci jakiś film, więc stewardzi i stewardesy zasłonili okna. Lot, nieco cichszy niż inne, może nawet wydawać się pasażerom wyjątkowo przyjemny.
Tego lata szybowała tak nasza miłość. Albo raczej moja miłość do Niego; o Jego miłości do mnie nie wiem nic.